| Pierwszy dzień 01 lipca 2010, 15:07 |
 |
Wczoraj przed południem odbyły się jeszcze kolejne próby, a o 16.00 rozpoczęły się wreszcie przedstawienia konkursowe. Nie wypada mi, jako jurorowi, dokonywać teraz ich publicznej oceny, napiszę więc tylko tyle, że publiczność najgoręcej przyjęła "Divertimento stomatologiczne" według Jeremiego Przybory w wykonaniu teatru "Szkic" z Wilna. Oprócz tego przedstawienia zobaczyliśmy jeszcze "Wenus w futrze" (teatr "My" ze Lwowa) i "Kubusia Puchatka" (teatr "Źródełko z Piasków). Jurorzy: Jolanta Wołłejko, Tomasz Grochoczyński, Jerzy Rochowiak i niżej podpisany, dzielnie przetrwali ponad dwie godziny w nagrzanej słońcem i emocjami sali.
Podtrzymywała przy życiu myśl, że przedstawienia drugiego i trzeciego dnia będą trwały nieco krócej. Wieczorem odbył się kolejny "wieczór gospodarzy" w którym widzowie mogli zobaczyć "Dzieci z Bullerbyn" w wykonaniu teatru "Skene". Dzień wcześniej, co zapowiadałem, odbył się spektakl "Świat według Dulskich" przygotowany przez Grupę Warsztatową Teatru Impresaryjnego. Doliczając do tej statystyki dwa spektakle inaugurujące Festiwal, nasi widzowie mieli okazję uczestniczyć dotąd w siedmiu przedstawieniach. Przed nimi, i przed nami, jeszcze 6 spektakli konkursowych, dwa "wieczory gospodarzy" ('Królewna Śnieżka" dzisiaj i "Antygona" jutro) i niedzielna prezentacja laureata (lub innego spektaklu wskazanego przez jurorów do udziału w Koncercie Galowym).
Martwi tylko jedno. Sala jest pełna, ale przeważają na niej nasi goście. Oczywiście, jedną z idei Festiwalu jest możliwość oglądania swoich spektakli nawzajem, "podglądanie" co i jak robią inni. Oni z tej możliwości skwapliwie korzystają. Włocławscy widzowie na razie wybierają plażę. Jasne, pogoda niezwykła (zresztą, czy ja wiem, czy niezwykła- przecież zaczęło się lato), kusi woda, kusi słońce, ale...
Największą popularnością i frekwencją cieszą się "wieczory gospodarzy”. Może dlatego, że te przedstawienia zaczynają się o 20.30, kiedy to słońce już tak nie pali, a przyjemny wieczorny chłodek zachęca do wyjścia z domu. Zapraszam więc po raz kolejny. Oni, młodzi Polacy z Litwy, Białorusi i Ukrainy czekają na was, chcą wam pokazać swoje przedstawienia, Nie zawiedźcie ich.
Zgrzeszyłbym, gdybym powiedział, że Festiwal nie ma w ogóle swojej włocławskiej widowni. Kilkadziesiąt osób przyniosło już książki (czyli festiwalowy bilet), wielu młodych, starszych i... jeszcze starszych włocławian zasiada od poniedziałku na widowni i trwa na niej dzielnie od 16.00 do 21.30, ale...jeszcze kilka osób upchniemy. Przychodźcie.
I piszcie coś na tej stronie, bo mnie bolą już palce od stukania w klawiaturę, a wy milczycie, jak zaklęci!
Do 16.00 i 20.30! Dzisiaj i jutro! Pozdrawiam wakacyjnie i festiwalowo!
Jan Polak
|
 |
|
|
|
|
|

|
|
| JAN POLAK |
 |

|
|
|
|
|
| TEATR IMPRESARYJNY |
 |
|
|
|
|
|
| NEWSLETTER |
 |
|
|
|
|
|
|
|