Teatr Ludzi Upartych     ul. Wojska Polskiego 13, 87-800 Włocławek, tel. 54 231 47 60
szukaj w serwisie:

Finał   06 lipca 2010, 10:55
Ten dzień dla wielu powinien być piękny, bo ich praca znajduje uznanie, otrzymują nagrody, wyróżnienia i gratulacje. Kiedy patrzyłem na łzy lśniące w kącikach setek oczu po raz piąty przekonałem się, że są na tym świecie rzeczy ważniejsze od najcenniejszych nawet upominków. Uśmiech, życzliwość, dobre słowo, ciepła myśl, bezinteresowna pomoc.

Koncert Galowy poszedł sprawnie i trwał na tyle krótko, że- mimo zbliżającego się południa- wszyscy na scenie i widowni wytrzymali rosnącą z minuty na minutę temperaturę. Byli zacni Goście z Senatu, Rady i Urzędu Miasta, Sponsorzy, była wierna włocławska Publiczność i byli przede wszystkim Oni- nasi Goście z Białorusi, Litwy i Ukrainy. Trzeci dzwonek, powitanie, kilka słów o Festiwalu i już zaczyna się "Divertimento stomatologiczne". „Szkic” jeszcze nie wie, że wygrał, ale radosna nadzieja malująca się na ich twarzach nie pozostawia wątpliwości. Czują pismo nosem. Kiedy wśród braw i okrzyków aplauzu kończą, każemy im jeszcze kilka minut czekać na tę przysłowiową kropkę nad i.

Przemawia "dobry duch" Festiwalu Andrzej Person, potem w imieniu Gospodarzy Włocławka wiceprezydent Arkadiusz Horonziak. Wreszcie nadchodzi czas na werdykt. "Szkic", "Wędrówka", "Przyjaciele" z Porzecza, "My" i "Źródełko" mają najwięcej powodów do radości, ale Jury dostrzega w swym werdykcie pracę wszystkich zespołów. Przekonaliśmy się bowiem po raz kolejny, że najcenniejsza wartość tego Festiwalu zamyka się w słowach wypowiedzianych przez wszystkich opiekunów zespołów:" Teatr jest pretekstem do uczenia tych młodych ludzi języka polskiego". A nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że właśnie język, przekazywana za jego pomocą literatura, tradycja, historia, są podstawą każdej tożsamości narodowej. Ci młodzi wnukowie i prawnukowie polskich zesłańców, emigrantów, czy pozostawionych i pozostających za granicami Ojczyzny Polaków, często właśnie poprzez teatr poznają Polskę.

Nagrody, znowu łzy, gratulacje. Nadchodzi wreszcie ten fragment każdego koncertu finałowego, który zawsze najbardziej mnie wzrusza. Do mikrofonu podchodzą po kolei Oni, nasi Goście. Mówią z serca, niczego nie udają, nie przemawiają, bo tak wypada, tylko dlatego, że tak im podpowiada dusza. Płyną te piękne, śpiewne, kresowe frazy. Nieraz zaskakuje iście sienkiewiczowska składnia, pieści uszy miękkie "ł" przedniojęzykowe, czasem śmieszy i trochę wzrusza jakaś nieporadność albo użycie wyrazu bliskoznacznego temu, który powinien być użyty, ale zabawnie zmieniającego kontekst zdania. Na koniec ostatnie fotografie, ostatnie "do zobaczenia za rok" i cisza. I pustka!

Wyjechali. Zostawili ale i zabrali wiele wspomnień. Wpisy na "www.uparci.pl" wzruszają. Czytam te słowa, przypominam sobie twarze, które jeszcze niedawno zapełniały teatr, a dziś mieszkają już tylko w mojej pamięci. Dziękuję Wam ja, dziękują wszyscy, którzy byli z Wami przez ten tydzień. Wnieśliście w nasze serca nadzieję, że ludzie mogą nadal porozumiewać się ze sobą mimo różnic, które ich dzielą, że teatr był, jest i będzie tym obszarem ludzkiej myśli i wyobraźni, który łączy ludzi i otwiera ich na innych.

Jan Polak

dodał:Jan Polak   |   skomentuj: 2

S T A R T
  REPERTUAR
  LUDZIE TEATRU
  HISTORIA
  PRZEDSTAWIENIA
  AUTORZY

  KONTAKT

JAN POLAK


TEATR IMPRESARYJNY


NA FORUM...

  You don't have t...
  ebay epn account...
  Niedziela
  Teatry Profilakt...
  NOC TEATRU - WAŻ...
  Próba :)
  Mam pytanie
  Po Witkacym
  Problem
  znów w teatrze

NEWSLETTER
Nowości na Twój mail!
  Teatr Ludzi Upartych © Wszelkie prawa zastrzeżone. 2008-